Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

Rammstein oburzył również dlatego, że na nowo połączył zbrodnie III Rzeszy ze słowem „Niemcy”

Niemiecki zespół Rammstein bez wątpienia jako metodę istnienia w zbiorowej świadomości, oprócz charakterystycznej industrialnej muzyki, traktuje prowokację. Rzeczywiście, jego teksty traktują często o skrajnych patologiach człowieczeństwa, nekrofilii, pedofilii czy kazirodztwie.

Stawiam jednak dolary przeciwko orzechom, że ostatni teledysk Rammsteina promujący płytę „Deutschland”, nawiązujący do różnych okresów niemieckiej historii,

Rzeź Polaków w Niedzielę Palmową w Kryłowie

Jedną z bardziej znanych zbrodni UPA popełnionych na terenach Polski pojałtańskiej była tzw. Krwawa Niedziela w Kryłowie. W Niedzielę Palmową 25 marca 1945 roku oddział UPA pod dowództwem Marijana Łukaszewycza „Jahody” zaatakował wieś Kryłów w powiecie hrubieszowskim.

Celem tej akcji było przede wszystkim ujęcie i zamordowanie Stanisława Basaja „Rysia” (1917-1945) – wówczas majora Milicji Obywatelskiej, wcześniej legendarnego dowódcę partyzanckiego BCh na Zamojszczyźnie, wsławionego obroną mieszkańców tej ziemi przed eksterminacją z rąk okupanta niemieckiego i nacjonalistów ukraińskich.

„X, Y, Z. Prawdziwa historia złamania szyfru Enigmy”

Rozpracowanie działania Enigmy – niemieckiej maszyny szyfrującej – było z pewnością jednym z najważniejszych wydarzeń związanych z II wojną światową, choć oczywiście skrzętnie skrywanym w czasie trwania tego konfliktu. Nie dziwi zatem fakt, że każda ze stron zaangażowanych w złamanie jej szyfrów chce jak najwięcej chwały zagarnąć dla siebie. Jak pokazuje historia, była to jednak praca zbiorowa – i o tym właśnie opowiada „X, Y, Z. Prawdziwa historia złamania szyfru Enigmy”.

Mam alergię na stosowanie pewnych przymiotników w tytułach dzieł kultury. Gdy widzę, że jakaś historia jest „tajemnicza”, „niesamowita” czy właśnie „prawdziwa”, to od razu nabieram do danego tytułu pewnej rezerwy – z reguły okazuje się później, że wiele hałasu jest o nic, a takie określenia sztucznie dmuchają balon oczekiwań odbiorcy. Ten dystans do „X, Y, Z” może też wzmagać fakt, że autorem tego dzieła jest Dermot Turing, czyli nikt inny, jak bratanek słynnego Alana Turinga, matematycznego geniusza i jednego z ojców współczesnej informatyki, który pracując w trakcie wojny w kompleksie Bletchley Park walnie przyczynił się do rozpracowania Enigmy. Czy to oznacza, że historia zawarta w książce jest stronnicza i nakierowana właśnie na tę postać?

„Kurier” – cierń w dupskach lewactwa

Na ekranach kin w całej Polsce widzowie mają okazje obejrzeć najnowszy film Władysława Pasikowskiego „Kurier”. Jest to udana forma patriotycznej edukacji historycznej, ukazująca zbrodnie niemieckie na Polakach, zdradę aliantów, bohaterstwo Polaków, oraz to, że Polacy nie kolaborowali z nazistami i że nie byli sprawcami, tylko ofiarami holokaustu.
Wszystko to sprawia, że obraz ten, sprzeczny z żydowską i lewicową kłamliwą narracją historyczną (obsadzającą Polaków w roli sprawców zagłady Żydów) nie spodobał się lewicy, według której filmy produkowane w Polsce, za pieniądze polskich podatników, mają pokazywać Polaków jako zdegenerowanych zbrodniarzy, by oglądający Polacy dalej tkwili w narzuconych im kompleksach i poczuciu winy, która pozwala siłom antypolskim zniewalać i okradać nasz naród.

Drodzy Czytelnicy! Unik zrobił byk! Kto w 1990 roku tworzył sprawny aparat wyborczy Stanisława Tymińskiego? Reżyserowa Holland będzie nas kłuła męczeństwem w chore z nienawiści oczy

Drodzy Czytelnicy!

Jestem bardzo skrępowany prośbą, jaką do Was kieruję, ale sytuacja jest poważna. Mieszkanie w którym mieszkam nie jest moją własnością. Tak się złożyło, że muszę je szybko wykupić, albo się z niego wyprowadzić. Problem polega na tym, że nie mam pieniędzy, by to mieszkanie wykupić, nawet gdybym sprzedał wszystko, co mam.

Wzięcie kredytu w moim wieku (71 lat) jest problematyczne, nawet z zabezpieczeniem hipotecznym. Dlatego ośmielam się zwrócić do Was z prośbą o wsparcie finansowe, dzięki któremu mógłbym uzbierać na wykupienie tego mieszkania. Zdaję sobie sprawę, że to prośba osobliwa, ale znalazłem się w trudnej sytuacji, a na kogóż mogę liczyć, jeśli nie na Was?

Niechciana pamięć o tragicznej historii Bloku Śmierci

Symbolem zagłady Polaków w KL Auschwitz jest blok nr 11 oraz na jego dziedzińcu Ściana Straceń. Pod Ścianą Straceń rozstrzelano co najmniej kilka tysięcy więźniów. Byli nimi przede wszystkim Polacy. Blok ten zwany był Blokiem Śmierci. Sale tego bloku, zarówno na parterze jak i na piętrze, miały różne przeznaczenie. Przebywali w nich najpierw więźniowie karnej kompanii i kompanii wychowawczej oraz więźniowie odbywający kwarantannę wejściową lub wyjściową, a także w podziemiach tego bloku mieścił się areszt obozowy dla więźniów.

Tajne plany polityków II RP: federacja polsko-kaukaska

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku polscy przywódcy i politycy marzyli o uczynieniu z Rzeczpospolitej europejskiego mocarstwa. Ponieważ założenia Traktatu Wersalskiego uniemożliwiały zmianę granic na zachodzie, ich oczy zwróciły się na wschód, m.in. w kierunku Kaukazu.

Kaukaz już w XIX wieku stał się bardzo ważnym elementem polskiej kultury i symbolem walki o niepodległość narodu. Region ten funkcjonował nie tylko jako miejsce zsyłek ukaranych za działalność narodowowyzwoleńczą Polaków, ale również jako cel ekspansji Imperium Rosyjskiego, któremu podporządkowanie Kaukazu okazało się sprawiać bardzo wiele problemów. Rosjanie musieli bowiem zmagać się z silnym, zbrojnym oporem lokalnych ludów, z którymi walka na tak trudnym, górzystym i nieznanym terenie stanowiła nie lada wyzwanie.

Nie płakałem po marcowych emigrantach

Jak co roku w marcu wraca temat emigrantów marcowych. Żydów, którzy zostali zmuszeni do emigracji z PRL. Ich rzekome cierpienie jest punktem zwrotnym dla filosemickiej lub mającej żydowskie pochodzenie elity groteskowej opozycji i lewicy. W kreowaniu mitu emigrantów marcowych nie ma dla lewicy żadnego znaczenia, że biedni emigranci byli niezadowoleni z emigracji, bo tracili swoją uprzywilejowaną pozycje, którą zawdzięczali swojej pozycji w komunistycznym aparacie terroru, władzy i propagandy.

Po II wojnie światowej Polscy znaleźli się, wbrew swojej woli pod komunistyczną okupacją. Polska stała się kolonią ZSRR. Społeczność żydowska wsparła rosyjskiego okupanta. Sowieci władze nad Polską przekazali w ręce komunistów:

Zapusty–Ostatki i Popielec w roku 1919

W naszym wspominaniu Stulecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości tym razem idziemy na łatwiznę, sięgając po prostu do cytatów z dopiero wypracowującej sobie należne jej w polskiej literaturze miejsce powieści Sławomira N. Goworzyckiego „Tamtego lata. Zatajona historia Polaków” (z wydania pierwszego). Pierwsza albowiem z siedmiu części powieści zatytułowana jest właśnie „Zapusty”, i z niej pochodzą poniższe fragmenty. Warto tu dodać, że kolejne części prowadzą nas nieubłaganie, krok za krokiem, poprzez tamtą wielką historię POLSKICH LAT 1919-1920, a noszą tytuły: „Wymarsz”, „Pogrom”, „Przeddzień”, „Ku brzegom Wkry”, „Przełom”, „Wisła”.

Każda przyjaźń ma granice… Wspomnienia z PRL–u

Dawno, dawno temu, w czasach, których nie pamiętacie, wbrew temu co mówią niektórzy, pomiędzy Odrą i Bugiem, Bałtykiem i Karpatami też była Polska. Tyle, że w tamtych czasach Polskę nazywano czasami PRL-em.

Wypada poinformować, ze w odróżnieniu od czasów współczesnych, wtedy, kilka dziś już nie istniejących państw miało nazwy jak obecne skróty nazw partii politycznych typu: PSL, PiS , PO. Chodzi mi o skróty składające się z pierwszych liter bardziej złożonej nazwy. Zatem w dawnych czasach zamiast Polski był wtedy PRL. Tenże PRL graniczył wtedy z NRD od zachodu i ZSRR od wschodu, od południa graniczył z Czechosłowacją, której nazwa skrótowa jakoś się nie przyjęła.

Stulecie idiotów

Kurski wpuszcza na ekrany nowy serial. Nosi on tytuł „Stulecie Winnych” i jest wprost odwzorowaniem takich komunistyczno-partiotycznych produkcji jak „Blisko coraz bliżej” czy „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy”. Autorką scenariusza jest oczywiście Łepkowska, a scenariusz powstał na bazie powieści jakiejś pani z Pruszkowa, która od roku 2015 zdążyła już powielić ze sześć formatów, wydanych w wielkich nakładach przez „Zwierciadło”, nazywając je oczywiście powieściami, albo wręcz epopejami.
Wyżej niestety nie podskoczymy, bo to jest poziom umysłów creme de la creme współczesnej, patriotycznej elity. Pozostaje nam milczeć i robić swoje. A nie jest lekko. Nie skończyłem wczoraj niestety książki na rynek, muszę to zrobić dzisiaj i wszystko się znów przeciągnie.
No, ale nic…lecimy.

Powstanie Krakowskie

To była walka o odzyskanie niepodległości i o zmiany społeczno-polityczne. Aby stłumić Powstanie Krakowskie, u bram miasta stanęły wojska wszystkich trzech zaborców!

27 lutego 1846 r. Edward Dembowski poprowadził z Krakowa przez Podgórze patriotyczno-religijną manifestację przeciw Austriakom. Zginęło 28 osób. Zostali pochowani na cmentarzu na Krzemionkach.

Powstanie Krakowskie 1846 miało być częścią trójzaborowego zrywu przeciwko Austrii, Rosji i Prusom w celu odzyskania niepodległości.

Polityka historyczna Niemiec przegrywa w polskich sądach

Niemiecką politykę historyczną zakłamującą prawdę o historii najnowszej prezes Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski określił mianem ‚imperializmu kulturowego, który ma na celu zmianę świadomości świata na temat niemieckich zbrodni popełnionych w trakcie II wojny światowej.‚ W ramach tej polityki Niemcy starają się zrzucić z siebie odpowiedzialność za zbrodnie, przerzucając ją na tzw. nazistów – pozbawionych narodowości i działających na terenie obozów zagłady, zwanych nader często przez niemieckie media ‚polskimi obozami koncentracyjnymi’, co w odbiorze publicznym skutkuje współodpowiedzialnością Polaków za dokonane przez Niemców zbrodnie.

Żyjący do tej pory świadkowie, ofiary niemieckich zbrodni, zmuszeni są walczyć o prawdę przed polskimi, a także niemieckimi sądami. Z różnymi skutkami.

Rzeź Galicyjska

Rzeź galicyjska oficjalnie rozpoczęła się 19 lutego 1846 roku, jednak do pierwszych napadów na dwory doszło już 18 lutego i dlatego ta data jest rzeczywistą datą rozpoczęcia Rzezi Galicyjskiej (nie tylko naszym zdaniem).

Tego dnia zbrojne gromady chłopów zrabowały i zniszczyły w ciągu kilku dni w drugiej połowie lutego 1846 roku ponad 500 dworów w cyrkułach (ówczesnych powiatach): tarnowskim, bocheńskim, sądeckim, wielickim, jasielskim. Chłopi oblegali również miasta, np. Limanową i Grybów. Zamordowano, często w bardzo okrutny sposób około 3000 Polek i Polaków, niemal wyłącznie ziemian, urzędników dworskich i rządowych – oraz kilkudziesięciu księży. Tylko w tarnowskiem zagładzie uległo ponad 90% dworów i ich mieszkańców.

Jak Michnik z Kiszczakiem pisali historię III RP

Szef „Gazety Wyborczej” wspólnie z generałem Czesławem Kiszczakiem pisali historię III RP. Odnalezione w Instytucie Hoovera dokumenty z szafy Kiszczaka to potwierdzają.

W jednym z wywiadów, którego przed laty udzielił Adam Michnik, szef „Gazety Wyborczej” opowiedział Polakom historię Okrągłego Stołu, przy którym miała narodzić się III RP, czyli Polska, jaką mieliśmy po roku 1989. Naczelny „Gazety Wyborczej” skondensował tę historię w zdaniach, które brzmiały następująco:

Wojna polsko–rosyjska: nauka z pierwszej napaści sowietów na Polskę

14 lutego 1919 roku pod Szczuczynem Armia Czerwona oficjalnie zaatakowała odrodzoną Rzeczpospolitą. Wojska rosyjskie oddziałów Frontu Zachodniego Armii Czerwonej rozpoczęły marsz na Polskę już poprzedniego wieczora, ale 14 lutego napotkały pierwsze oddziały Wojska Polskiego i zostały w walce zatrzymane przez dużo mniejsze siły polskie.

        Rosyjscy najeźdźcy z Armii Czerwonej, atakując Wojsko Polskie w pobliżu miasteczka Mosty w ramach operacji „Cel Wisła”, po raz pierwszy oficjalnie zaatakowali wówczas Rzeczpospolitą Polską nie jako „Rosja”, ale pod hasłami „internacjonału” (międzynarodówki komunistycznej) i od tego momentu datujemy rozpoczęcie tzw. „wojny polsko–bolszewickiej”. Wojny, która była przecież niczym innym, jak kolejną wojną polsko-rosyjską i – jak zwykle w naszej historii – po raz kolejny rozpoczętą od rosyjskiej napaści.

Zambrowski, Antoni

        Wiadomość o śmierci Antoniego Zambrowskiego dopadła mnie w Melbourne, chociaż zmarł w wieku 85 lat w przeddzień mojej podróży na Antypody. Gdybym miał go scharakteryzować jednym słowem, to bym powiedział, że to człowiek uczciwy. Przede wszystkim – uczciwy wobec siebie, przez co rozumiem życie zgodne z wyznawanym światopoglądem – ale również wobec innych, przed którymi nie ukrywał swoich opinii, nawet gdy mogło to być niebezpieczne. Poznałem go osobiście w obozie dla internowanych w Białołęce, dokąd trafiłem 12 maja 1982 roku. O ile pamiętam, Antoni Zambrowski trafił tam wcześniej. Nie była to zresztą jego pierwsza odsiadka. Po raz pierwszy trafił do więzienia z dwuletnim wyrokiem za „szkalowanie narodu polskiego” w ten sposób, że w jednej ze swoich publikacji zacytował fragment „Pieśni o spustoszeniu Podola” autorstwa Jana Kochanowskiego. Bardzo możliwe, że ani prokurator, ani niezawisły sąd nie był świadomy, że słowa, iż „Polak przed szkodą i po szkodzie głupi” napisał Jan Kochanowski, bo ich autorstwo przypisał Antoniemu Zambrowskiemu, który jak mógł tak się przed tym zaszczytem bronił.

Gdy sprawdzają się przepowiednie

Zapewne wielu Czytelników zna słowa, które wypowiedział prezydent Dwight David Eisenhower w 1960 r.
Bohater II wojny światowej wyraził w nich swoje obawy o to, że „kompleks wojskowo-przemysłowy” uczyni w niedługim czasie farsę z demokracji w Ameryce.

Coraz większe wpływy ludzi czerpiących zyski ze zbrojeń i rozwoju tych gałęzi przemysłu, których produkcja związana jest z zaspokajaniem potrzeb armii, odbiorą obywatelom prawa i wolności. Zniszczą słynne na cały świat amerykańskie wolności, napawające obywateli USA uzasadnioną dumą, o które walczyli przodkowie. Dziś, po 58 latach od przemówienia Eisenhowera, Joseph Farah, publicysta strony internetowej WND, wrócił do poruszonego w wypowiedzi prezydenckiej problemu.

„Taśmy z Magdalenki”

Ponad pięć godzin materiału filmowego nagrała Służba Bezpieczeństwa PRL podczas rozmów przygotowujących kompromis tzw. „okrągłego stołu”. Materiały te otrzymały nazwę „taśmy z Magdalenki”.

W 2015 r. na zlecenie Biura Edukacji Publicznej IPN został przygotowany, w reżyserii Cezarego Gmyza i do scenariusza prof. Antoniego Dudka, film dokumentalny pod tytułem „Taśmy z Magdalenki”.

Bitwa pod Diu

3 lutego 1509 roku w bitwie morskiej w pobliżu indyjskiego portu w Diu marynarka wojenna Królestwa Portugalii rozgromiła siły muzułmańskie i otworzyła dla Europy morską drogę do Indii. Ta mało znana w Polsce bitwa zaliczana jest do 10 najważniejszych bitew świata, gdyż złamanie islamskiego monopolu na dostawy produktów z Indii i Chin w krótkim czasie doprowadziło m.in. do znacznego zmniejszenia dochodów muzułmańskich władców pośredniczących w handlu między Europą i Azją. Tym samym spowodowało to zatrzymanie rozwoju muzułmańskich kalifatów i sułtanatów i – z braku funduszy – natychmiastowe zahamowanie ich ataków na Europę aż do czasów współczesnych.
Islamska wrogość i dżihad (ekspansja islamu w imię Allaha) odżyły dopiero wtedy, gdy sami ponownie zaczęliśmy finansować ich od połowy XX wieku i w niewyobrażalnym wręcz rozmiarze wzbogaciliśmy ich skarbce (wystarczy przecież odwiedzić miasta w Kuwejcie czy Arabii Saudyjskiej) płacąc im za ropę naftową – zamiast po prostu zabrać niepotrzebne im złoża ropy…
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2