Niemiecki zespół Rammstein bez wątpienia jako metodę istnienia w zbiorowej świadomości, oprócz charakterystycznej industrialnej muzyki, traktuje prowokację. Rzeczywiście, jego teksty traktują często o skrajnych patologiach człowieczeństwa, nekrofilii, pedofilii czy kazirodztwie.
Stawiam jednak dolary przeciwko orzechom, że ostatni teledysk Rammsteina promujący płytę „Deutschland”, nawiązujący do różnych okresów niemieckiej historii,
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty
„X, Y, Z. Prawdziwa historia złamania szyfru Enigmy”
Rozpracowanie działania Enigmy – niemieckiej maszyny szyfrującej – było z pewnością jednym z najważniejszych wydarzeń związanych z II wojną światową, choć oczywiście skrzętnie skrywanym w czasie trwania tego konfliktu. Nie dziwi zatem fakt, że każda ze stron zaangażowanych w złamanie jej szyfrów chce jak najwięcej chwały zagarnąć dla siebie. Jak pokazuje historia, była to jednak praca zbiorowa – i o tym właśnie opowiada „X, Y, Z. Prawdziwa historia złamania szyfru Enigmy”.
Mam alergię na stosowanie pewnych przymiotników w tytułach dzieł kultury. Gdy widzę, że jakaś historia jest „tajemnicza”, „niesamowita” czy właśnie „prawdziwa”, to od razu nabieram do danego tytułu pewnej rezerwy – z reguły okazuje się później, że wiele hałasu jest o nic, a takie określenia sztucznie dmuchają balon oczekiwań odbiorcy. Ten dystans do „X, Y, Z” może też wzmagać fakt, że autorem tego dzieła jest Dermot Turing, czyli nikt inny, jak bratanek słynnego Alana Turinga, matematycznego geniusza i jednego z ojców współczesnej informatyki, który pracując w trakcie wojny w kompleksie Bletchley Park walnie przyczynił się do rozpracowania Enigmy. Czy to oznacza, że historia zawarta w książce jest stronnicza i nakierowana właśnie na tę postać?
Mam alergię na stosowanie pewnych przymiotników w tytułach dzieł kultury. Gdy widzę, że jakaś historia jest „tajemnicza”, „niesamowita” czy właśnie „prawdziwa”, to od razu nabieram do danego tytułu pewnej rezerwy – z reguły okazuje się później, że wiele hałasu jest o nic, a takie określenia sztucznie dmuchają balon oczekiwań odbiorcy. Ten dystans do „X, Y, Z” może też wzmagać fakt, że autorem tego dzieła jest Dermot Turing, czyli nikt inny, jak bratanek słynnego Alana Turinga, matematycznego geniusza i jednego z ojców współczesnej informatyki, który pracując w trakcie wojny w kompleksie Bletchley Park walnie przyczynił się do rozpracowania Enigmy. Czy to oznacza, że historia zawarta w książce jest stronnicza i nakierowana właśnie na tę postać?
Niemcy – pacyfizm czy kamuflaż?
Gdy zajdzie taka potrzeba, Niemcy będą w stanie przekierować produkcję na potrzeby Bundeswehry i w krótkim czasie gruntownie ją doposażyć – ba, nawet uzbroić po zęby.
Sztokholmski Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI) opublikował doroczny raport poświęcony światowemu handlowi bronią. Zaskoczenia nie ma – prym dzierżą Stany Zjednoczone, które zwiększyły swój udział w rynku z 30 proc. (lata 2009-2013) do 36 proc. (lata 2014-2018). Wiceliderem pozostaje Rosja – lecz ze spadkiem w analogicznym okresie aż o 17 proc. Wzrosty i to dwucyfrowe zanotowały natomiast Francja (43 proc.) i Niemcy (13 proc.).
Sztokholmski Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI) opublikował doroczny raport poświęcony światowemu handlowi bronią. Zaskoczenia nie ma – prym dzierżą Stany Zjednoczone, które zwiększyły swój udział w rynku z 30 proc. (lata 2009-2013) do 36 proc. (lata 2014-2018). Wiceliderem pozostaje Rosja – lecz ze spadkiem w analogicznym okresie aż o 17 proc. Wzrosty i to dwucyfrowe zanotowały natomiast Francja (43 proc.) i Niemcy (13 proc.).
Kokieteria cokolwiek bezczelna
Zwany w Polsce „Makaronem” prezydencik Francji „stracił okazję by siedzieć cicho” (wedle pamiętnego określenia b. przydenta Francji, Chiraca, w odniesieniu do Polski…) i zadeklarował chęć „odrodzenia Europy”. Jego deklaracja to klasyczny bełkot politycznej nowomowy, z którego próżno by wnioskować, czy to „Europa” – czy tylko „Unia Europejska” miałaby się „odradzać”, no i odradzać się z czego – ku czemu…
Do „Makarona” jak ulał pasują słowa Napoleona o pewnym generale; zapytany, dlaczego awansował go na tak wysoki stopień, Cesarz odrzekł: „Wyniosłem go tak wysoko, żeby lepiej było widać jego małość”.
Ale w polit-bełkocie „Makarona” (jak w zakalcu rodzynki) ukryte są trzy propozycje, zdradzające charakter tego proponowanego „odrodzenia”. Są to zakamuflowane oferty adresowane do Berlina.
Do „Makarona” jak ulał pasują słowa Napoleona o pewnym generale; zapytany, dlaczego awansował go na tak wysoki stopień, Cesarz odrzekł: „Wyniosłem go tak wysoko, żeby lepiej było widać jego małość”.
Ale w polit-bełkocie „Makarona” (jak w zakalcu rodzynki) ukryte są trzy propozycje, zdradzające charakter tego proponowanego „odrodzenia”. Są to zakamuflowane oferty adresowane do Berlina.
Niechciana pamięć o tragicznej historii Bloku Śmierci
Symbolem zagłady Polaków w KL Auschwitz jest blok nr 11 oraz na jego dziedzińcu Ściana Straceń. Pod Ścianą Straceń rozstrzelano co najmniej kilka tysięcy więźniów. Byli nimi przede wszystkim Polacy. Blok ten zwany był Blokiem Śmierci. Sale tego bloku, zarówno na parterze jak i na piętrze, miały różne przeznaczenie. Przebywali w nich najpierw więźniowie karnej kompanii i kompanii wychowawczej oraz więźniowie odbywający kwarantannę wejściową lub wyjściową, a także w podziemiach tego bloku mieścił się areszt obozowy dla więźniów.
Kto chce zniszczyć sojusz RP z USA
Ataki Izraela i amerykańskich Żydów na Polskę wywołują słuszne oburzenie i zapotrzebowanie społeczne na obronę przed tą agresją i kampanią dyfamacyjną. Wielu czytelnikom wystarczy, że ktoś opisuje knowania przeciwko Polsce (roszczenia, nasz rzekomy udział w Holocauście) oraz amerykańskie wsparcie dla próby wyłudzenia od nas haraczu (uchwała 447), i nie zauważa różnicy we wnioskach wysuwanych przez autorów. Po prostu ma być o Żydach, gdyż takie jest zapotrzebowanie patriotów.
Wyszło szydło z worka
Po ataku rządu Izraela na Polskę Rafał Ziemkiewicz napisał: „Wygląda na to, że czas przeprosić się z Niemcami i ostrożnie sprawdzać, ile by kosztowało przeproszenie się z Rosją”, a następnie wyłuszczył swoje aktualne credo: „Zupełnie realistyczne jest podkulić ogon i wrócić do Niemiec i spytać, na jakich warunkach oni by chcieli nas bronić przed Ruskimi”, ponieważ Merkel powiedziała Putinowi, gdy Pawlak zawarł umowę gazową z Rosją, „do Bugu to jest nasza strefa wpływów” i należy „szukać racjonalnego modus vivendi z Rosją”.
Niemcy – największy sponsor Putina
Niemcy napędzają rosyjskie zbrojenia i stają się fundatorami kolejnych agresji Kremla. Dobrze byłoby serdecznie podziękować frau Merkel, kiedy Rosja znów zechce kogoś napaść za niemieckie pieniądze.
W nocy z 12 na 13 lutego Parlament Europejski, Komisja Europejska i Rada UE (przedstawiciele krajów członkowskich) osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie nowelizacji dyrektywy gazowej dotyczącej Nord Stream 2. Dobra wiadomość jest taka, że Niemcy nie zdołały zebrać mniejszości blokującej, która odesłałaby dyrektywę do kosza, o co zabiegały niemal do ostatniej chwili, wcześniej do spółki z Austrią na wszelkie sposoby sabotując prace nad nowymi regulacjami.
W nocy z 12 na 13 lutego Parlament Europejski, Komisja Europejska i Rada UE (przedstawiciele krajów członkowskich) osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie nowelizacji dyrektywy gazowej dotyczącej Nord Stream 2. Dobra wiadomość jest taka, że Niemcy nie zdołały zebrać mniejszości blokującej, która odesłałaby dyrektywę do kosza, o co zabiegały niemal do ostatniej chwili, wcześniej do spółki z Austrią na wszelkie sposoby sabotując prace nad nowymi regulacjami.
Spisek? Oczywiście!
Jak mówi Pismo Święte: „Mają oczy – a nie widzą; maja uszy – a nie słyszą...”. Tak było dawniej – bo dziś większość tego, co oglądają i słyszą ludzie, pochodzi nie z rzeczywistości, lecz z telewizji i innych mediów – opanowanych przez rządzącą naszą cywilizacją „klasę polityczną”. I ludzie niby widzą i słyszą – ale to, co „powinni” słyszeć.
Ciekawe, że jeśli nawet widzą i słyszą – to nie potrafią właściwie zinterpretować. Bo maja wbitą w głowy jedyną poprawną interpretację. A przede wszystkim wbija się im w głowy, że jacyś źli ludzie szerzą „spiskowe teorie historii” - a wiara w „teorie spiskowe” dyskwalifikuje myślącego człowieka.
„Myślący człowiek” to ktoś, kto ma założone końskie okulary i widzi tylko to, co mu położą przed nosem. Jak to napisałem na Twitterze: „Pierwszym zadaniem Diabła jest przekonanie ludzi, że Diabeł nie istnieje. Gdy ktoś powie: »Eee, to spiskowa teoria dziejów« - nie dajcie się nabrać: spiski NAPRAWDĘ istnieją.
Ciekawe, że jeśli nawet widzą i słyszą – to nie potrafią właściwie zinterpretować. Bo maja wbitą w głowy jedyną poprawną interpretację. A przede wszystkim wbija się im w głowy, że jacyś źli ludzie szerzą „spiskowe teorie historii” - a wiara w „teorie spiskowe” dyskwalifikuje myślącego człowieka.
„Myślący człowiek” to ktoś, kto ma założone końskie okulary i widzi tylko to, co mu położą przed nosem. Jak to napisałem na Twitterze: „Pierwszym zadaniem Diabła jest przekonanie ludzi, że Diabeł nie istnieje. Gdy ktoś powie: »Eee, to spiskowa teoria dziejów« - nie dajcie się nabrać: spiski NAPRAWDĘ istnieją.
Co wiemy o niemieckiej duszy?
Rzadko tu piszemy o duszy człowieka, jeszcze rzadziej o duszy narodu, a przecież każdy naród ma duszę. W tym przypadku mówimy o duszy nie byle jakiego narodu, bo niemieckiego. Naród niemiecki jest wyjątkowy. Nie oburzajmy się przy tych słowach. Wyjątkowość może mieć różny kształt i różną wartość. Właśnie taką wyjątkowością duszy niemieckiej chcę się tutaj zająć. Natchnęła mnie piękna, mądra i ważna książka pod redakcją dwóch autorów, Bogumiła Grotta i Olgierda Grotta, nosząca wielce obiecujący tytuł: „Przedhitlerowskie korzenie nazizmu, czyli dusza niemiecka w świetle filozofii i religioznawstwa”. Zawiera ona eseje i wyznania dwu autorów, Bogdana Suchodolskiego i Leona Halbana, które dogłębnie i fascynująco drążą interesujący nas problem. Od razu powiem, książkę czyta się z wypiekami na twarzy, bo wciąga, intryguje i rozbudza wyobraźnię. Mało tego, każe zrewidować dość powszechne mniemania o samym pojęciu niemieckiej duszy. Bo wiadomo, że ta dusza ma wciąż dla nas barwę nazistowską i postać groźną, agresywną, przestępczą, morderczą.
Hola, hola, mój panie, zakrzyknie Łaskawy Czytelnik. A gdzie jest wielka kultura niemiecka, wielka cywilizacja?
Hola, hola, mój panie, zakrzyknie Łaskawy Czytelnik. A gdzie jest wielka kultura niemiecka, wielka cywilizacja?
Nie wszystkie dzieci są nasze
Częścią miękkiego totalitaryzmu naszych czasów jest nacjonalizacja dzieci to znaczy zawłaszczenie ich przez państwo i oddanie władzy nad ich losem w ręce funkcjonariuszy państwowych, czyli bardzo często w ręce niedouczonych i zideologizowanych psychologów. Wielokrotnie pisałam o absurdalnych decyzjach sądów rodzinnych w Polsce odbierających dzieci tak zwanym rodzinom dysfunkcyjnym czyli nie odpowiadającym standardom kuratorów sądowych i sędziów. Trzeba zrozumieć, że standardy te są bardzo często pochodną prymitywnego środowiska z którego wywodzą się te osoby (najczęściej z awansu społecznego) dla których najważniejszą w życiu sprawą są kafelki w łazience i panele na podłodze.
Polityka historyczna Niemiec przegrywa w polskich sądach
Niemiecką politykę historyczną zakłamującą prawdę o historii najnowszej prezes Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski określił mianem ‚imperializmu kulturowego, który ma na celu zmianę świadomości świata na temat niemieckich zbrodni popełnionych w trakcie II wojny światowej.‚ W ramach tej polityki Niemcy starają się zrzucić z siebie odpowiedzialność za zbrodnie, przerzucając ją na tzw. nazistów – pozbawionych narodowości i działających na terenie obozów zagłady, zwanych nader często przez niemieckie media ‚polskimi obozami koncentracyjnymi’, co w odbiorze publicznym skutkuje współodpowiedzialnością Polaków za dokonane przez Niemców zbrodnie.
Żyjący do tej pory świadkowie, ofiary niemieckich zbrodni, zmuszeni są walczyć o prawdę przed polskimi, a także niemieckimi sądami. Z różnymi skutkami.
Żyjący do tej pory świadkowie, ofiary niemieckich zbrodni, zmuszeni są walczyć o prawdę przed polskimi, a także niemieckimi sądami. Z różnymi skutkami.
WAŻNE: Niemcy kontra Polacy – PRZYJDŹ DO SĄDU!
JESTEŚ POLAKIEM? PRZYJDŹ jeśli możesz:
Mapka Google TUTAJ
Tam odbędzie się kolejna rozprawa w sprawie z powództwa Marka Dekana i koncernu Ringer Axel Springer przeciwko „Warszawskiej Gazecie”.
10 stycznia 2019 r. godz. 11:00
Sąd Okręgowy w Warszawie
Al. Solidarności 127
sala nr. 252
Sąd Okręgowy w Warszawie
Al. Solidarności 127
sala nr. 252
Mapka Google TUTAJ
Tam odbędzie się kolejna rozprawa w sprawie z powództwa Marka Dekana i koncernu Ringer Axel Springer przeciwko „Warszawskiej Gazecie”.
Narodziny IV Rzeszy
Dziś, gdy Niemcy głoszą konieczność przystąpienia Polski do strefy euro, to w uproszczeniu można stwierdzić, że chcą nam wyciągnąć pieniądze z portfela. Niemiecki pomysł na superpaństwo zakłada, że będzie one rządzone według wpływów gospodarczych. Czyli Niemcy, których PKB stanowi 29 proc. tego tworzonego w Unii Europejskiej, będą miały proporcjonalnie więcej do gadania niż Polska tworząca raptem 3 proc. PKB UE.
– Państwa narodowe powinny być obecnie gotowe do oddania suwerenności – ogłosiła niemiecka kanclerz Angela Merkel.
– Państwa narodowe powinny być obecnie gotowe do oddania suwerenności – ogłosiła niemiecka kanclerz Angela Merkel.
Powiedzmy Niemcom: sprawdzam
Apeluję do polskich władz, wszystkich patriotycznych mediów i rozsianej po całym świecie Polonii, aby bombardowały światową opinię publiczną informacją o sprawcach wyburzenia Pałacu Saskiego w Warszawie tak długo, aż świat w końcu zada Niemcom następujące pytania.
A dlaczego to Polacy mają płacić za krzywdy i szkody wyrządzone przez niemieckich bandytów okupujących ich kraj?
A dlaczego to Polacy mają płacić za krzywdy i szkody wyrządzone przez niemieckich bandytów okupujących ich kraj?
Nadchodzą nowe czasy
„Byli inni przede mną, przyjdą inni po mnie, bo życie wiekuiste, a śmierć płonna” - pisał Konstanty Ildefons Gałczyński. Tedy u progu Nowego Roku warto zastanowić się nad przemijaniem, zwłaszcza, że zacytowany fragment wiersza wydaje się nadmiernie optymistyczny. Autor daje w nim wyraz pewności, że „przyjdą inni po mnie” - a to właśnie wcale nie jest takie pewne. Podczas szczytu klimatycznego w Katowicach okazało się, że ludzie są gatunkiem zagrożonym, a pan red. Szymon Hołownia, co to z niejednego komina wygartywał, ogłosił nawet, że ostateczna katastrofa nastąpi już za 20 lat. W tej sytuacji oczekiwanie, że „przyjdą inni po mnie”, bo „życie wiekuiste”, nie wydaje się już takie uzasadnione.
Oczywiście świat, a zwłaszcza – Umiłowani Przywódcy – nie zamierzają biernie na tę katastrofę i zagładę gatunku ludzkiego oczekiwać. Przeciwnie – złośliwi powiadają nawet, że ulegli pokusie aktywizmu, który ojciec Innocenty Maria Bocheński zaliczył do „zabobonów”, w swojej książce „100 zabobonów”.
Oczywiście świat, a zwłaszcza – Umiłowani Przywódcy – nie zamierzają biernie na tę katastrofę i zagładę gatunku ludzkiego oczekiwać. Przeciwnie – złośliwi powiadają nawet, że ulegli pokusie aktywizmu, który ojciec Innocenty Maria Bocheński zaliczył do „zabobonów”, w swojej książce „100 zabobonów”.
Wielkiej rzeczy dokonał Zbigniew Radłowski i Reduta Dobrego Imienia!
Poświęciłem kilka tekstów Polskiej Fundacji Narodowej i nie zostawiłem suchej nitki na całym zarządzie, nie wyłączając Macieja Świrskiego. Od tego czasu w ogóle nie śledzę, co się z tym projektem dzieje, po prostu głęboko się rozczarowałem i nawet zraziłem, ale… Gdy krytykowałem wszystkich jak leci, jednocześnie wspomniałem o starych dobrych czasach i Reducie Dobrego Imienia, która działała naprawdę sprawnie i to pod kierownictwem wspomnianego Macieja Świrskiego. W ciężkich czasach rządów PO-PSL tej organizacji udało się przeprowadzić wiele wartościowych akcji i procesów zakończonych sukcesem.
W piątek 28 grudnia 2018 roku (warto tę datę zapamiętać) Sąd Okręgowy w Krakowie uznał pozew Zbigniewa Radłowskiego, 94-letniego żołnierza AK i zobowiązał niemieckich producentów: UFA Fiction oraz ZDF do publikacji przeprosin wraz z oświadczeniem przed emisją serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”.
W piątek 28 grudnia 2018 roku (warto tę datę zapamiętać) Sąd Okręgowy w Krakowie uznał pozew Zbigniewa Radłowskiego, 94-letniego żołnierza AK i zobowiązał niemieckich producentów: UFA Fiction oraz ZDF do publikacji przeprosin wraz z oświadczeniem przed emisją serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”.
Euromajdan w Paryżu? Jak naprawić świat? Am Adolf Hitler Platz
Euromajdan w Paryżu?
Znaki na niebie i ziemi wskazują, że Emmanuel Macron jest wynalazkiem francuskiego wywiadu, podobnie, jak w swoim czasie NPD w Niemczech, co to została zorganizowana i była zarządzana przez agentów Urzędu Ochrony Konstytucji. Nie jest to żaden precedens, bo podobne rzeczy robiła rosyjska Ochrana, która dosłownie „hodowała” sobie rewolucjonistów. Najbardziej znanym spośród tych wyhodowanych był inżynier Jewno Azef, który z Karlsruhe napisał do Ochrany, że jest tu kółko socjalistyczne, o którym on – oczywiście za odpowiednią opłatą – może dostarczać informacje. Takiego kółka nie było, ale Azef je założył, stanął na jego czele i kierował działalnością. Kółko to rozrosło się w wpływową partię, która dokonywała zamachów na rosyjskich dygnitarzy państwowych.
„Wolfenstein II”: Polacy byli gorsi od SS
Po 36 latach od edycji pierwszej części legendarnej w świecie serii gier „Wolfenstein” jej główny bohater – Amerykanin polskiego pochodzenia William Joseph Blazkowicz - odkrywa, że jego ojciec wydał jego matkę Niemcom, bo była Żydówką.To była jedna z pierwszych gier typu strzelanek, które przedstawiają obraz tak, jakby było się głównym bohaterem. Oczywiście gra jest fikcją, ale tak drastyczne modyfikowanie historii głównego bohatera (od Amerykanina polskiego pochodzenia, do syna mordercy własnej matki) nie było przypadkowe. W walce o sympatię widzów historia w grze komputerowej często zastępuje rzetelną wiedzę. Większość ludzi zwyczajnie nie interesuje się historią. A dla coraz większej liczby mieszkańców świata „naziści” i „hitlerowcy”, zaczynają niebezpiecznie się zlewać w jedno.
Repolonizacji mediów nie będzie, ale BIGOS-4 podbił kosmos!
Polska potęgą kosmiczną! Na poligonie w Drawsku przeprowadzono właśnie z powodzeniem testy polskiej rakiety suborbitalnej o nazwie – to nie żart – BIGOS-4. Duma naszej technologii wzbiła się na wysokość 15 km, osiągając maksymalną prędkość 2 machów – czyli doganiamy osiągnięcia Wernhera von Brauna i jego V1 oraz V2. Teraz czekamy na kolejne konstrukcje: ŻUREK, FLAKI, no i ma się rozumieć – PIEROGI. A wizytę panu Twardowskiemu na Księżycu złożymy przylatując statkiem kosmicznym SCHABOWY-10,99.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2


















