OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcin Drewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcin Drewicz. Pokaż wszystkie posty
Zapusty–Ostatki i Popielec w roku 1919
W naszym wspominaniu Stulecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości tym razem idziemy na łatwiznę, sięgając po prostu do cytatów z dopiero wypracowującej sobie należne jej w polskiej literaturze miejsce powieści Sławomira N. Goworzyckiego „Tamtego lata. Zatajona historia Polaków” (z wydania pierwszego). Pierwsza albowiem z siedmiu części powieści zatytułowana jest właśnie „Zapusty”, i z niej pochodzą poniższe fragmenty. Warto tu dodać, że kolejne części prowadzą nas nieubłaganie, krok za krokiem, poprzez tamtą wielką historię POLSKICH LAT 1919-1920, a noszą tytuły: „Wymarsz”, „Pogrom”, „Przeddzień”, „Ku brzegom Wkry”, „Przełom”, „Wisła”.
Pedagogika wstydu lub pedagogika koniecznej poprawności albo… precz z obcą pedagogiką
Mamy oto rok 2018, rok Stulecia Odzyskania Niepodległości. Lecz teraz właśnie, podobnie jak przez minione lata XXI już wieku, główne dziś, a nawet te oficjalne podmioty (redakcje) propagujące postawy „historyczno-patriotyczne” rozpowszechniają w Narodzie coś przeciwnego, mianowicie Podległość.
Wystarczy sięgnąć po dowolne źródła sprzed stu lat – pisane, ikonograficzne i jakiekolwiek inne – aby się nieodmiennie przekonać, że naszym czcigodnym drogim pradziadom nie przyszło bynajmniej do głowy, aby u obcych szukać UZASADNIENIA dla takich lub innych działań mających na celu dobro Polski, i wreszcie odbudowanie Państwa Polskiego. O takie uzasadnienie nie pytano się nawet na ojcowskim Watykanie.
Wystarczy sięgnąć po dowolne źródła sprzed stu lat – pisane, ikonograficzne i jakiekolwiek inne – aby się nieodmiennie przekonać, że naszym czcigodnym drogim pradziadom nie przyszło bynajmniej do głowy, aby u obcych szukać UZASADNIENIA dla takich lub innych działań mających na celu dobro Polski, i wreszcie odbudowanie Państwa Polskiego. O takie uzasadnienie nie pytano się nawet na ojcowskim Watykanie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2



