Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezydent RP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezydent RP. Pokaż wszystkie posty

POKAŻMY IM ŻE TO JEST NASZ KRAJ!

Hanna Gronkiewicz-Waltz, obecna prezydent miasta Warszawy na wylocie, korzystając ze swoich uprawnień wydała zakaz organizacji Marszu Niepodległości, który jest zarejestrowany jako impreza cykliczna i jako taki nie może być przez nią zakazany.
Według opinii HGW – żony „nieświadomego złodzieja” kamienic warszawskich, na przywłaszczeniu których jej rodzina nielegalnie dorobiła się znacznego majątku w pierwszych latach tzw. „transformacji” – jednym z powodów zabronienia dorocznego Marszu jest rezolucja Parlamentu Europejskiego, która nawołuje państwa członkowskie „do walki z przejawami mowy nienawiści i wzrostem ruchów neofaszystowskich”. Według opinii tej nadal pełniącej urząd prezydenta Warszawy żony złodzieja, główny organizator Marszu Niepodległości – czyli legalnie istniejący, patriotyczny Obóz Narodowo-Radykalny – jest organizacją faszystowską. To zakłamane babsko przyznało sobie również prawo do decydowania o formie świętowania przez Polaków dnia 11 listopada, ponieważ zdaniem żony złodzieja „nie tak powinno wyglądać stulecie niepodległości (sic!).

Oświadczenie o zwrocie Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski

W środowisku ludzi przyzwoitych, niedopuszczalną byłaby sytuacja, w której łajdak jest traktowany identycznie – i to z równymi honorami – jak jego… ofiara. Dokładnie tego samego wypada oczekiwać od przyzwoitego, praworządnego i suwerennego państwa! [Oczywiście pod warunkiem, że takim jest ono w istocie..?]

Dnia 5 marca 2008 r. zostałem odznaczony – przez śp. Prezydenta L. Kaczyńskiego – Krzyżem Oficerskim OOP, za działalność antykomunistyczną

Uroczysty koncert z okazji Stulecia Odzyskania Niepodległości Polski

W Teatrze Wielkim - Operze Narodowej odbył się wyjątkowy koncert zorganizowany przez Kancelarię Prezydenta RP z okazji Stulecia Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej.

To miejsce odegrało szczególną rolę dla polskości – mówił Prezydent Andrzej Duda, rozpoczynając uroczystość, podczas której został odegrany napisany na zamówienie Prezydenta utwór Te Deum Polonia skomponowany przez Pawła Łukaszewskiego.

Daszyński, Ignacy Ewaryst

Ignacy Ewaryst Daszyński urodził się w patriotycznej, szlacheckiej rodzinie jako syn Ferdynanda Daszyńskiego i Kamili z Mierzeńskich oraz brat Tomasza, Piotra, Feliksa i Zofii Daszyńskich. W wieku 6 lat rozpoczął naukę w szkole oo. Bernardynów w Zbarażu, gdzie osiągał zadziwiające jak na swój wiek wyniki. Wychowywał się w wielokulturowym środowisku i już w młodych latach znał 3 języki obce: ukraiński, niemiecki i jidisz.

Jako prymus Daszyński rozpoczął naukę w gimnazjum w Stanisławowie, gdzie przeniósł się razem z rodziną po śmierci ojca. W praktyczny sposób wykorzystywał swoją wiedzę, czego przykładem było dawanie korepetycji kolegom. Był to również sposób na poprawę sytuacji materialnej rodziny.
Właśnie w gimnazjum Ignacy napisał wiersz o powstańcu listopadowym (Maurycy Gosławski), który powielił i rozrzucił koło cmentarza, na którym spoczywał ów bohater. Sprawą zajęła się austriacka policja, choć bez konsekwencji dla gimnazjalisty.

Habemus Papam… – 40 lat temu Karol Wojtyła został Papieżem

40 lat temu nasz rodak Karol Wojtyła został Papieżem… – tymi słowami rozpoczyna swe przesłanie Prezydent Rzeczypospolitej Andrzej Duda.

Dziś chcemy podziękować Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II za wszystko, co zrobił dla Polski i świata. Jan Paweł II na zawsze pozostanie dla nas wzorem patriotyzmu i człowieczeństwa zakorzenionego w świecie chrześcijańskich wartości – podkreślił Prezydent.

Spod Kolumny Nelsona. W pionie i w poziomie. Po audiencji – kompromis

Spod Kolumny Nelsona


        Będąc w Londynie wybrałem się na Trafalgar Square, żeby posiedzieć sobie trochę pod Kolumną Nelsona. Na szczycie potężnej kolumny stoi posąg Horacego Nelsona, admirała, wicehrabiego, księcia Brontu, barona Nilu, dwukrotnego pogromcy floty francuskiej, która wskutek tego nie mogła już zagrozić brytyjskiemu panowaniu nad morzami, a zatem – również Imperium Brytyjskiemu, które w wieku XIX (jak wiemy, wiek XIX trwał do 1914 roku) przeżywało swoje apogeum. Na cokole, z każdej z czterech stron świata,

To co mnie cieszy, to wyraźne zaangażowanie się Amerykanów w Trójmorze – prof. Szeremietiew

W dyplomacji używa się wielu pięknych słów, ale od słów do czynów jest daleka droga. To co mnie cieszy, to wyraźne zaangażowanie się Amerykanów w Trójmorze. Jeżeli Waszyngton się rzeczywiście zaangażuje w ten projekt poprzez inwestycje, dostawy gazu, który miałby płynąć przez Polskę, to byłaby to wielka sprawa — mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej.

wPolityce.pl:

Prezydent RP w USA

Prezydent Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda rozpoczęli wizytę w Waszyngtonie. To pierwsza oficjalna wizyta polskiego Prezydenta w USA od ośmiu lat. Wizyta w Waszyngtonie odbywa sie dzień po szczycie Inicjatywy Trójmorza.
To jest celowo zaplanowana sekwencja wydarzeń i Prezydent Andrzej Duda jedzie tam de facto jako emisariusz ze szczytu Trójmorza – wyjaśnił minister Szczerski.

Głównymi tematami rozmów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa były współpraca wojskowa, energetyczna i inwestycyjna.

Wizyta na stojąco – Andrzej Duda w USA

Ruszyła maszyna po szynach i to od razu z kopyta, żadnej ospałości, tylko gaz i do przodu. Zaczęło się od zgubionego buta Pierwszej Damy, potem poleciało z górki. Siedział nie tak, podszedł nie tak, stał za krzywo, pochylił się za bardzo. Powiedział za dużo, nie powiedział o tym i o tamtym, a gdy się nie dało nic głupszego wymyślić, to do studia przyszedł ekspert od mowy ciała. Po „ekspertyzie” można było snuć dowolne historie, podobne do tych, że pijany generał wszedł do kokpitu i kazał lądować na brzozie. Tak z grubsza wyglądały wytężone wysiłki mediów opozycyjnych i reszty towarzystwa, które goni w piętkę.

W co gra prezydent Andrzej Duda i skąd ten nagły ostry kurs?

Od kilku tygodni krążą po internecie rewelacje na temat rzekomej bomby, jaka ma wybuchnąć we wrześniu. Plotki te sugerują, że Andrzej Duda „otrzyma cios, po którym się nie podniesie”. Przeżyłem takich i jeszcze głupszych sensacji na tyle dużo, że jedynie się uśmiecham pod nosem, ale być może tą bomba jest zmiana retoryki Andrzeja Dudy. Gołym okiem widać i gołym uchem słychać, że prezydent objeżdżając Polskę i wygłaszając swoje lokalne orędzia w zasadzie mówi jak Jarosław Kaczyński. Co więcej po serii ostrych ataków na Sąd Najwyższy, przyszły ataki na Unię Europejską.

Czy mnie to martwi? Absolutnie nie, na takiego prezydenta głosowałem i potem zupełnie innym prezydentem się zawiodłem. Bardziej mnie zastanawia skąd ta nagła zmiana, bo przecież ponad rok pod wpływem „Czerepacha”, Romaszewskich i pozostałych „doradców”, kurs wyglądał zupełnie inaczej.

„Jakże nie nazwać chorobą, że w SN wciąż orzekają sędziowie, którzy skazywali ludzi niepodległościowego podziemia?”

W sierpniu 1980 roku zdjęcia historycznej bramy nr 2, prowadzącej do Stoczni Gdańskiej, obiegły światowe media. Nad bramą wisiało 21 - zapisanych na drewnianej tablicy- postulatów, których spełnienie przez władze komunistyczne było warunkiem zakończenia strajku. Brama została też spontanicznie przyozdobiona kwiatami, pojawił się też wizerunek Matki Bożej i portret papieża Jana Pawła II.

38 lat temu o godz. 17 w sali BHP Stoczni Gdańskiej podpisane zostało porozumienie między Komisją Rządową a Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym, reprezentującym ponad 700 zakładów z całej Polski. Delegacja rządowa zgodziła się m.in. na utworzenie nowych, niezależnych, samorządnych związków zawodowych, prawo do strajku, budowę pomnika ofiar Grudnia 1970, transmisje niedzielnych mszy św. w Polskim Radiu i ograniczenie cenzury.

Prezydent RP po raz pierwszy w Australii i Nowej Zelandii. Historyczne wizyty.

Rozmowy polityczne na najwyższym szczeblu, dotyczące m.in. szeroko pojętego bezpieczeństwa, wsparcie dla polsko-australijskiego biznesu i bogata agenda gospodarcza oraz spotkania z przedstawicielami blisko dwustutysięcznej australijskiej Polonii, w szczególnym roku 100-lecia odzyskania niepodległości - to główne punkty czterodniowej, pierwszej w historii, oficjalnej wizyty polskiego Prezydenta w Australii oraz następującej tuż po niej trzydniowej wizyty w Nowej Zelandii.

W prezydenckim pałacu: Witamy, panie prezydencie

Prezydent RP Andrzej Duda zainaugurował nowy sposób promowania Polski: poprzez osobiste, prywatne spotkania przy herbatce z kilkoma turystami odwiedzającymi Polskę. Poniższe wideo, które zostało zamieszczone na oficjalnym „kanale” Prezydenta RP na portalu YouTube, zostało oznaczone jako część pierwsza (1), stąd nasze domniemanie, iż nie była to jednorazowa akcja i akurat tej inicjatywie Prezydenta Andrzeja Dudy możemy jedynie przyklasnąć.

Zdegradować Dudę! – Apel Ligi Obrony Suwerenności

Kilka dni temu otrzymałem godny uwagi tekst od kierownictwa Ligi Obrony Suwerenności. Jest to działająca od lat z siedzibą w Gdańsku partia patriotyczna, kierowana przez Wojciecha Podjackiego. W dłuższym oświadczeniu Ligi Obrony Suwerenności, sygnowanym przez jej przywódcę Wojciecha Podjackiego, stwierdzono m.in. w kontekście weta A. Dudy w sprawie degradacji członków WRON-u:
„Weto Dudy należy uznać za zdradę ideałów patriotycznych i za zatrzymanie procesu rozliczenia z przeszłością komunistyczną …

Kolejny sukces

Według wersji radosnej właśnie wchodzi w życie reforma wymiaru bezprawia, a konkretnie wymiana składu Sądu Najwyższego. W rzeczywistości, jak przewidywałem przed rokiem, widzimy jedynie zmianę dekoracji uwierzytelnianą przez ostry spór dotyczący zmian, których nie ma.

Prezydencka ustawa przewidywała już nie wymianę okrągłostołowego Sądu Najwyższego, lecz jedynie możliwość zastąpienia 27 z 73 sędziów.

Czy Andrzej Duda jest na pasku WSI?

Dla stałych Czytelników nie jest tajemnicą, że od lipca 2017 roku nie zostawiam suchej nitki na prezydencie, który dla mnie przestał być politykiem godnym szacunku, choćby sam Jarosław Kaczyński namaścił go na drugą kadencję.
Stali Czytelnicy wiedzą również, że przy całej krytyce do często powtarzanego zarzutu, jakoby Andrzej Duda był drugim Komorowskim i trzymał sztamę z WSI zawsze podchodziłem sceptycznie i prawdę mówiąc nadal tak czynię, ale z dużo większym dystansem. Głównym argumentem przeciw prezydentowi ma być brak publikacji aneksu do raportu o likwidacji WSI, co uważam za kompletny absurd.

Jak u Andrzeja Dudy działa „moc prawa” i prawo w ogóle?

Na początek uwaga ogólna i bardzo smutna. Prawo psują wszyscy, sędziowie, adwokaci, prokuratorzy, a przede wszystkim politycy nie wyłączając PiS. O produkowaniu przepisów prawa na kolanie wiedzą wszyscy i wszyscy mogli to na własne oczy zobaczyć. Ustawy o TK i ustawy sądownicze były dokładnie tak pisane, z dnia na dzień w zależności od potrzeb politycznych i trzeba to uczciwie powiedzieć. Weta i nowelizacje ustaw sądowniczych to nic innego jak spór personalny pomiędzy Andrzejem Dudą i politykami oraz ministrami koalicji rządzącej.

O ile PiS można usprawiedliwić, bo były to działania w ramach wyższej konieczności, chodziło o oczyszczenie patologii w sądach, o tyle Andrzeja Dudy nie usprawiedliwia nic.

„Czekaj tatka latka” - czyli poważnie o referendum konstytucyjnym

„Czekaj tatka latka”… Czekając na referendum konstytucyjne, zapowiedziane przez prezydenta Dudę i poprzedzone już wstępną propozycją zestawu pytań referendalnych (nawiasem mówiąc: w większości durnych!) – potraktujmy sprawę poważniej. Bo to pan prezydent zatknął przed narodem wywieszkę „referendum konstytucyjne”, niczym kawałek suszonej ryby, którą Eskimosi zatykają na kiju przed sforą psów husky ciągnących sanie w zaprzęgu: aby ino parły naprzód.
A przecież referendum konstytucyjne: ho, ho- no, no! Poważna sprawa! Nie w kij dmuchał.

Prezydentura – gwarant III RP

Konstrukcja systemu politycznego III RP wyraźnie wskazuje, że najważniejszym gwarantem trwałości magdalenkowego tworu oraz zachowania wpływów środowiska decydentów III RP, jest osoba prezydenta.
Bez uwzględnienia tej zasady, nie sposób zrozumieć logiki procesów zachodzących w państwie ani ocenić  poszczególnych wydarzeń.

Duda w miech

Wizyta prezydenta Dudy w Nowym Jorku i jego zaplanowane wystąpienie ( rola prawa międzynarodowego dla pokoju) była doskonałą okazją do zaprezentowania światowej opinii publicznej – w tym amerykańskiej – polskiego stanowiska w kwestii żydowskich roszczeń dotyczących tzw. mienia bezspadkowego – roszczeń całkowicie sprzecznych z prawem międzynarodowym, a wysuwanym nie tylko wobec Polski… Była świetną okazją do wywołania kwestii żydowskiego rasizmu jako jedynej podstawy tych żądań. Klimat był tym bardziej sprzyjający, że w przeddzień tej wizyty wróg Polski, Izrael, dokonał masakry pokojowej manifestacji Palestyńczyków w Gazie. Była znakomita okazja do pointy: do czego prowadzi żydowski rasizm! (Turcja i Republika Południowej Afryki natychmiast wydaliły izraelskich ambasadorów!)
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2