Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emigracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emigracja. Pokaż wszystkie posty

Imigracyjny czar klonowego liścia

Coraz więcej zagranicznych studentów i profesjonalistów wybiera Kanadę, a nie Stany Zjednoczone – alarmują amerykańskie media. To skutek uboczny zaostrzenia procedur i intencjonalnego wydłużenia procedur w United States Citizenship and Immigration Service (USCIS). Trudno przypuszczać, aby Biały Dom o tym nie wiedział.

Opinia publiczna doskonale wie, że prezydent Donald Trump od ponad dwóch lat prowadzi walkę ze zjawiskiem nielegalnej imigracji. Walka o sfinansowanie muru granicznego wciąż się toczy. W tle tej batalii toczy się jednak inna, cichsza – przy urzędniczych biurkach.

Dokąd NIE emigrować?

        Oczywiste jest, że w krajach w których najpopularniejszym imieniem nadawanym nowo narodzonym chłopcom są Mahomet (Mohammad, Muhammad, Muhamed, itd.) lub Ahmed (Ahmad, Hamed, itd.) i ich miejscowe odmiany, liczba dzieci nachodźców osiedlonych w tych krajach musi przewyższać liczbę dzieci urodzonych przez ludność miejscową. Z tego zaś wynika łatwy do przewidzenia fakt: w krajach tych, za około ćwierć wieku, te właśnie rzesze dzieci dzisiejszych nachodźców staną się dorosłymi.
        A ponieważ nachodźcy i ich potomkowie w żadnym ze „wzbogaconych kulturowo” krajów europejskich absolutnie nie integrują się z miejscową ludnością i za wszelką cenę starają się zachować swe „bogate” dziedzictwo kulturowo–wyznaniowe, wynika z tego kolejny łatwy do przewidzenia, prosty wniosek: w chwili, gdy staną się dorosłymi obywatelami stanowiącymi większość wyborców, w tychże nieszczęśliwie „kulturowo wzbogaconych” obecnie krajach zaczną się błyskawicznie postępujące zmiany, które w ciągu kolejnej dekady doprowadzą do zmian w strukturach tych państw.

Syndrom „Grażyny”

Czasami zdradza ich wschodnioeuropejski akcent, ale w wielu przypadkach nie sposób określić, że są Polakami, dopóki nie odezwą się po polsku, albo do polskości przyznają. Polacy w USA zmieniali nazwiska od zawsze i zmieniają je nadal. Z różnych powodów.

Karmen Kensington przyleciała do Chicago jako 15-letnia Beata Wyrzykowska. Była połowa lat 90. Poszła do liceum, ale tam czuła, że jej imię i nazwisko sprawia, że odróżnia się od rówieśników. Czuła się inna, koledzy i koleżanki nie byli w stanie wypowiedzieć ani zapamiętać jej imienia, a tym bardziej nazwiska. Po latach, już jako osoba dorosła postanowiła zmienić tożsamość przy okazji otrzymania amerykańskiego obywatelstwa. – Chciałam w ten sposób wtopić się w amerykańskie środowisko. Jestem stuprocentowo przekonana, że nigdy do Polski nie wrócę, a chciałam, żeby łatwiej mi się tutaj żyło.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2