Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Jarosz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Jarosz. Pokaż wszystkie posty

Wstyd – to być żydem i antypolskim ścierwem!

Polskojęzyczny żyd i przede wszystkim jedno z najbardziej aktywnych ścierw antypolskiej propagandy – niejaki Jasio Hartman – podzielił się ostatnio ze światem swymi wypocinami w formie żenującego wpisu na blogu, zatytułowanego „Wstyd być katolikiem!”. Ponieważ nie czytamy antypolskich ścierw i z zasady bojkotujemy wszelkie wyroby izraelskiej produkcji (a za takie trzeba uznać Jasia H. i miliony jemu podobnych polakożerczych Żydów), dlatego jak zwykle czekaliśmy na polemikę Człowieka Poważnego odnoszącego się do (zapewne – jak zwykle) obelg i plwocin Jasia H. na Polskę, Polaków, Kościół, itd. Dlatego też w poniższej polemice musimy polegać na Autorach, którzy poświęcili się dla nas wszystkich i przeczytali wypociny Jasia…


Niniejszy tekst jest polemiką z artykułem Jana Hartmana „Wstyd być katolikiem!”, który kilka dni temu opublikowany został na jego blogu. Przez jakiś czas zastanawiałam się, czy polemika ta w ogóle ma sens.

Rozwiązanie Papieskiej Komisji Ecclesia Dei — szansa czy zagrożenie?

Przewidywania niektórych osób związanych z Tradycją Katolicką potwierdziły się — decyzją papieża Franciszka z dniem 17 stycznia Papieska Komisja Ecclesia Dei przestała istnieć, a jej kompetencje zostały całkowicie podporządkowane Kongregacji Nauki Wiary.
Powód?
Podporządkowane Komisji Ecclesia Dei wspólnoty celebrujące tak zwaną Mszę trydencką osiągnęły już stabilność zarówno liczebną, jak i organizacyjną, a zagadnienia, którymi dotychczas zajmowała się Komisja, mają charakter stricte doktrynalny.
Chodzi tu rzecz jasna o dialog z Bractwem Kapłańskim św. Piusa X.

Część katolickich tradycjonalistów, zwłaszcza tych uczestniczących w tak zwanych Mszach indultowych, odczuwa oburzenie i niepokój.

„Tak bowiem powinieneś ją kochać, żebyś nigdy jej nie uderzył”, czyli o feminizmie jako przyczynie przemocy wobec kobiet

Temat przemocy wobec kobiet powrócił do debaty społecznej wraz z próbą nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zagadnienia takiego typu chętnie podchwytywane są przez środowiska feministyczne, które przemoc fizyczną stawiają na równi z całkowitym zakazem aborcji czy z ograniczonym dostępem do antykoncepcji (chodzi tu o klauzulę sumienia dla farmaceutów). Godne potępienia są również argumenty części szeroko pojętej prawicy, która próbuje wmówić nam, że problem przemocy domowej jest w Polsce problemem tak marginalnym, że nie warto się nim zajmować. W 2017 roku „Niebieską kartę” wypełniło 67 984 kobiet. Dane te nie odzwierciedlają rzecz jasna stanu faktycznego, ponieważ nie wszystkie ofiary mają odwagę zgłosić problem. Warto pamiętać również, iż mężczyźni nie mają monopolu na przemoc. Ze względu na dysproporcję sił mężczyźnie łatwiej jest co prawda zatrzymać rękę sprawcy, stąd przemoc ze strony kobiet, to przede wszystkim przemoc psychiczna (mowa tu o obrażaniu, poniżaniu, wyolbrzymianiu wad itp.), ale bynajmniej nie tylko.

Rewolucja i co dalej?

Termin „rewolucja” wśród szeroko pojętej prawicy budzi skojarzenia najgorsze z możliwych. Z jednej strony trudno się temu dziwić.

Dwie najbardziej znane rewolucje – rewolucja francuska i rewolucja bolszewicka, pochłonęły ogromną ilość ofiar i przyczyniły się do sekularyzacji społeczeństwa. Mówi się również o rewolucji seksualnej, czyli o zmianach obyczajowych lat 60. i 70. XX wieku, zmianie podejścia do ludzkiej seksualności i promowaniu tak zwanej „wolnej miłości”. Osoby o konserwatywnych poglądach podkreślają często, że ich celem jest kontrrewolucja, czyli powrót do ancien regime.

Syllabus

Syllabus Errorum ogłoszony został 8 grudnia 1864 roku przez papieża Piusa IX. Dokument ten posiada charakter nieomylny i obowiązuje katolików również w czasach współczesnych.
Dnia 20 kwietnia 1875 roku papież Pius IX skierować miał do pielgrzymów z Montpellier następujące słowa: „Nie dość jest wyznawać szacunek dla Stolicy Świętej, trzeba jeszcze koniecznie być posłusznym Syllabusowi i dogmatowi o Nieomylności”.

Czym jest owy Syllabus?

W skrócie, jest to spis wszystkich błędnych zasad rozpowszechnionych w świecie, a potępionych przez Kościół. Dokument zawiera osiemdziesiąt zdań, które podzielić można na dziesięć rozdziałów, odpowiednio do natury potępionych błędów.

Bóg, Honor, Ojczyzna i… Prawda

Do napisania niniejszego artykułu skłoniła mnie między innymi krótka wymiana zdań z jedną z uczestniczek tegorocznego Marszu Niepodległości. Osoba ta zarzuciła działaczom Obozu Narodowo- Radykalnego, iż obecność flag z falangami na zielonym tle psuje Święto Niepodległości.

Wypowiedzi takiego typu nie powstydziłby się niejeden lewicowiec, a jednak zarzut padł z ust uczestniczki Marszu. Przedstawiona opinia jest niewątpliwie pokłosiem słów prezydenta Andrzeja Dudy, który już kilka miesięcy temu apelował, aby 11 listopada na ulicach Warszawy pojawiły się jedynie biało- czerwone flagi. Czyżby część Polaków zapomniała, że organizatorami Marszu Niepodległości są narodowcy, a organizatorowi – co do zasady przysługuje prawo ustalania zasad wydarzenia?

Co oni robią ze świętością?

Do napisania niniejszego artykułu skłoniła mnie niedawna kanonizacja papieża Pawła VI. Tytuł nawiązuje do jednego z rozdziałów książki abp. Marcela Lefebvre „List do zagubionych katolików”: Co oni robią z Mszą?

Kryzys Kościoła jest niezaprzeczalnym faktem: zniszczenie Mszy Świętej, źle pojmowany ekumenizm, liberalizacja nauki o małżeństwie i wiele innych. Do dość długiej listy należałoby włączyć również wątpliwie kanonizacje. Zagadnienie to budzi niemałe kontrowersje. Kanonizacja co do zasady angażuje w końcu papieską nieomylność, katolik (zwłaszcza ten pozbawiony dogłębnej znajomości teologii) nie powinien podawać w wątpliwość świętości osób oficjalnie wyniesionych przez Kościół do chwały ołtarzy. Z drugiej strony jednak katolik pod karą grzechu ciężkiego powinien zachowywać posłuszeństwo wobec papieża czy lokalnego biskupa. Nie ulega wątpliwości, iż zasada ta w czasach kryzysu musi być właściwie rozumiana.

Statystyka nie kłamie, czyli o PiSowskim multi-kulti

W opinii przeciętnego widza TVN-u Prawo i Sprawiedliwość uchodzi za partię skrajnie nacjonalistyczną, zamykającą się na jakiekolwiek przyjmowanie cudzoziemców. Opinię tę w pewnym stopniu zdaje się podzielać część elektoratu PiS-u. Temat przyjmowania imigrantów przestał być tematem gorącym, a manifestacje antyimigranckie należą już do przeszłości. Społeczeństwo polskie nie ma wątpliwości: zagrożenie minęło, Polska imigrantów nie przyjmie.

W rzeczywistości czołowi politycy PiS-u zdają się nie mówić w tej kwestii jednym głosem.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2