Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Sumliński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Sumliński. Pokaż wszystkie posty

Wybitnie szkodliwe i niebezpieczne związki Donalda Tuska

Wojciech Sumliński, najbardziej inwigilowany dziennikarz śledczy w Polsce i Tomasz Budzyński, major Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w swojej najmocniejszej książce odsłaniają nam niebezpieczne związki Donalda Tuska z niemieckim wywiadem, światem służb specjalnych i mafijnym półświatkiem.

Wielu uważa, że jednym z czynników, które wpłynęły na klęskę wyborczą Bronisława Komorowskiego była m.in. książka Sumlińskiego pt. „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”, w której ujawniał bardzo niewygodne (delikatnie mówiąc) i nieznane fakty o byłym prezydencie RP. Tym razem Sumliński zajął się byłym premierem III RP, będącym szefem rządu w okresie największej grabieży majątku państwa polskiego w historii, obecnie pamiętanej przede wszystkim z niezliczonej liczby oszustw i malwersacji gospodarczych. Autor już rok temu twierdził, że przy gromadzeniu materiałów dotyczących Tuska dotarł do wręcz „szokujących” materiałów.

Jak zostałem ekstremistą

        Oficer straży granicznej na lotnisku Luton w Londynie ledwo dotknął klawiatury komputera i już wiedział, co miał wiedzieć. Z miejsca schował mój paszport i zastopował swoje stanowisko, kierując oczekujących w kolejce za mną podróżnych do stanowisk sąsiednich, a następnie zadał jedno tylko pytanie, choć tak naprawdę było to stwierdzenie: „pan jest ekstremistą”.
Nie czekając na odpowiedź – właściwie co można odpowiedzieć na taki idiotyzm – poprosił, bym udał się za nim, i wskazał miejsce, w którym miałem czekać na dalszy bieg wydarzeń.

Nie minęło pięć minut, gdy pojawiło się przy mnie trzech umundurowanych osobników, w tym jeden z notesem i długopisem.

Oficjalne zakończenie „Dobrej Zmiany”?

Po skandalicznym, obrzydliwym, głosowaniu uniemożliwiającym pociągnięcie do odpowiedzialności karnej senatora Stanisława Koguta tym razem to senatorowie uznali sami siebie za uprzywilejowaną kastę.

Do tych wszystkich panów i pań z Senatu – bez względu na ich barwy polityczne – którzy zapomnieli, że dostali władzę, by służyć, a nie naigrywać się z ludzi stawiając siebie i kolegów ponad prawem, kieruję apel: skoro zagłosowaliście, jak zagłosowaliście, miejcie cywilną odwagę przyznać się publicznie do swojego wyboru - tak, by z kolei wasi wyborcy mogli rozliczyć was z dokonanych wyborów. To jasny, prosty i uczciwy układ. Inaczej, skrywając się za tajnością głosowania, w moich oczach zachowacie się, niczym zwyczajni hipokryci i tchórze.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2