Najnowszy numer niegdyś świetnego dodatku tej gazety „Plus-Minus” (nr z 14-15 października 2017 r.) splamił się skrajnym publicystycznym wybrykiem -entuzjastycznym peanem Ireny Lasoty na rzecz obrzydliwego litewskiego polakożercy Vytautasa Landsbergisa. I. Lasota napisała o nim w tekście „Sto lat, prezydencie Lansbergis”, m.in.:„W najbliższą środę, 18 października, prof. Vytautas Landsbergis kończy 85 lat. Postawa Litwinów z Landsbergisem na czele była dla wielu innych republik ZSRS przykładem i natchnieniem. W najbliższą środę, 18 października, prof. Vytautas Landsbergis kończy 85 lat. Chociaż nazywamy go prezydentem - technicznie był głową państwa litewskiego od 1990 do 1992 r. - to gdyby nie litewska skromność i brak patosu, miałby prawo nosić, tak jak Kemal Atatürk, imię ojca wyzwolonej z rosyjskiej niewoli Litwy. (...)Postawa Litwinów z Landsbergisem na czele była dla wielu innych republik ZSRS przykładem i natchnieniem.(...)