Gdy przechodząca nad Lwowem wichura zmiotła deski, pod którymi ukraińskie władze miejskie starały się ukryć rzeźby herbowych lwów stojących na Cmentarzu Orląt – pośpiesznie owinięto je w czarną folię, nadając rzeźbom po ukraińsku freudowskiego wymiaru. Oto polskie-lwowskie lwy wyglądają dziś jak ofiary morderstwa. Banderowskiego morderstwa…
A przecież mogłoby być inaczej!
Sięgnijmy do wydarzeń sprzed kilku miesięcy, gdy w swej nudnej książeczce Radek Sikorski po raz kolejny przyznał, że Władymir Putin zagroził Polsce oddaniem jej Kresów ze Lwowem – ale władze III RP bohatersko odparły ten atak.




