Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że jeszcze przed II wojną światową polskie społeczeństwo wyglądało zupełnie inaczej, między ludźmi poszczególnych klas zachodziły naturalne relacje cechujące się szacunkiem, zrozumieniem, poczuciem służby i obowiązku. Drugi w dziejach globalny konflikt odarł nasz naród (podobnie jak wiele innych, choć w mniejszym stopniu) z cnót doskonalonych przez całe stulecia. Historia którą przywołuję poniżej, pokazuje mały epizod z życia na naszych ziemiach. Jest to zarazem, w mojej opinii, doskonały przykład owych, wyżej wspomnianych "naturalnych relacji", które to mogą na pierwszy rzut oka brzmieć dość mgliście.
Inspirację stanowił dla mnie list Sióstr Dominikanek z Klasztoru N.P.Marii Śnieżnej w Krakowie, które "osłabione ciągłym postem" zwróciły się do Antoniego Jana barona Goetza z prośbą o "jałmużnę w formie beczułki piwa". Ale zacznijmy od początku historii.