Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2006. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2006. Pokaż wszystkie posty

„Zygmunt Solorz” – agent wpływu wcale nie z przypadku

Piotr Krok (vel Piotr Podgórski, vel Zygmunt Solorz, vel Zygmunt Solorz-Żak) długo ukrywał swą SB–ecką przeszłość. Już 4 lata temu na tym blogu pisali koledzy („Od małego agencika SB do wielkiego Agenta Wpływu WSI” czy „SB - Polsat - WSI”), nieśmiało wspominało o tym także całkiem sporo innych autorów na różnych blogach i witrynach. Jednak wszyscy spotykali się z tym samym niedowierzaniem i oskarżeniami o kłamstwa.
Dopiero w tym roku, gdy sprawa stała się tajemnicą poliszynela, a co-odważniejsze wielkonakładowe gazety zaczęły o tym pisać, Piotr Krok w końcu przyznał się publicznie do współpracy z SB jako TW „Zegarek”. I z jakim tupetem to zrobił! Ale o tym innym razem. W każdym razie nie będę powtarzać tego, co już zostało napisane, więc z jego wywiadu udzielonego „Życiu Warszawy” przytoczę tylko to, co urąga mi, jako Polakowi, najbardziej:
Podpisałem to, co mi SB kazało podpisywać. Nie czuję się jednak winny, bo na nikogo nie donosiłem i nikomu nie zaszkodziłem.

Łazowski, Eugeniusz Sławomir

        W 1939 r. żołnierz Wojska Polskiego, podczas okupacji niemieckiej żołnierz Armii Krajowej pseudonim „Leszcz”, lekarz, Polak, a przede wszystkim człowiek, który uratował ok. 8 tysięcy Żydów od śmierci z niemieckich rąk. Zarazem człowiek, który do dzisiaj nie ma nawet swego drzewka w izraelskim instytucie Jad Waszem w Jerozolimie…

Co gorsze: nawet rodacy o Nim nie pamiętają – a przecież „wywołując” w Rozwadowie fałszywą epidemię tyfusu pomógł nie tylko Żydom, ale też uratował przed niewolniczą wywózką do Niemiec także tysiące Polaków.


        Eugeniusz Łazowski przyszedł na świat w Częstochowie jako świąteczny prezent dla rodziców 23 grudnia 1913 roku. Nie wiemy nic o Jego dzieciństwie i latach młodości poza tym, że ukończył gimnazjum w Warszawie, a następnie studiował na wydziale lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2