WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃSTWA: (żadnych antypolskich ścierw GW, TVN…)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.

NA ŻYWO: Wielka Defilada Niepodległości 2018


Skąd ta niechęć do defilady? Kilka słów o głupocie i bladym strachu

„Gazeta Wyborcza” popadła w - znany nam doskonale sprzed lat - chorobliwy ton. Defilada ją boli. Za prezydentury Bronisława Komorowskiego dziennikarze GW wraz z całą opozycją zachwycali się tak adekwatnym uczczeniem Święta Wojska Polskiego. Dziś odgrzebali swoje notatki sprzed lat, gdy to posądzali śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego o faszyzm i niezdrową fascynację militaryzmem.

Kiedy jak nie w 100-lecie niepodległości Polski hucznie i dumnie świętować zwycięstwo. 15 sierpnia przez Warszawę przejdzie największa defilada w historii Polski po 1989 roku. „Wyborcza” od wielu dni ujada na zablokowanie miasta – dokładnie tak samo jak przed historycznym szczytem NATO.

Cud nad Wisłą. Święto Wojska Polskiego

Bitwa Warszawska trwała od 13 do 25 sierpnia 1920 roku, jednak już w II Rzeczypospolitej wybrano dzień 15 sierpnia, gdyż w tym dniu w 1920 roku w godzinach nocnych pierwsze oddziały 21 Dywizji Górskiej rozpoczęły forsowanie Wieprza pod Kockiem i rozpoczęły w ten sposób słynną kontrofensywę, w wyniku której rozbito w pył wojska rosyjskiego Frontu Zachodniego pod dowództwem Michaiła Tuchaczewskiego, ratując Polskę i Europę od sowieckiego najazdu i rozplenienia się komunistycznej zarazy  na całą Europę.
Trzy lata później, dla upamiętnienia Bitwy Warszawskiej, rozkazem ówczesnego Ministra Spraw Wojskowych gen.Szeptyckiego ustanowiono go Świętem Wojska Polskiego.
Cały artykuł » czytaj więcej »

Krytyka czy działania agentury

Celami ataku rosyjskiej agentury jest m.in. NATO, jego bazy w Polsce, sojusz Polski z USA. Gdyby głosić te tezy wprost, nie znalazłyby one dużego oddźwięku. Na szczęście dla Rosji istnieją Żydzi, a część z nich autentycznie atakuje Polaków.

Zwolennicy religii Holocaustu najchętniej obciążyliby nas odpowiedzialnością za ludobójstwo, dostarczając usprawiedliwienia przedsiębiorstwu Holocaust dla wydojenia Polski. To jest autentyczny konflikt, dla którego paliwa dostarcza część elit żydowskich w USA i Izraelu. Rosyjska agentura wykorzystuje go, przekierowując propagandę na USA jako narzędzie Izraela, które dąży do zniszczenia Polski. Raz słyszymy, że USA już zawarło nową Jałtę, a więc oddało nas Putinowi, to znów że chce nas użyć do wojny z Rosją, by wygubić, robiąc miejsce dla Żydów. „Braungryguć” nie może się zdecydować. Wtóruje Michalkiewicz, wieszcząc obrócenie Polaków w żydowskich niewolników za sprawą nacisków amerykańskich.

Towarzysz Ewa Gawor, wierna służka Kiszczaka i HGW

Ewa Gawor, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, brała czynny udział w torpedowaniu inicjatyw, którymi środowiska prawicowo-patriotyczne chciały w 2010 i 2011 r. upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej. Z nieoficjalnych informacji wynika, że to na jej polecenie straż miejska nie reagowała, gdy atakowano obrońców krzyża pamięci ustawionego w 2010 r. przed Pałacem Prezydenckim.

Jak wczoraj informowaliśmy, Ewa Gawor, która zasłynęła ostatnio bulwersującą decyzją o rozwiązaniu Marszu Powstania Warszawskiego, ukrywała fakt, że była funkcjonariuszką MSW Czesława Kiszczaka.
Postanowiliśmy sprawdzić, jaki był udział Ewy Gawor w tłumieniu manifestacji środowisk prawicowo-patriotycznych w poprzednich latach.

„Kler” – refleksje po dwukrotnym obejrzeniu

W ostatnich dniach mogłem dwukrotnie obejrzeć cały film Wojciecha Smarzowskiego „Kler”. Wrażenia po tych projekcjach, mówiąc delikatnie, mam mieszane.

Z jednej strony doceniam odwagę reżysera, że podjął się tak arcytrudnego tematu jakim jest pedofilia. Nie bał się on też ukazać losu ofiar oraz sprawy „zamiatania pod dywan” przez władze kościelne. Najmocniejsze, a zarazem najwartościowsze fragmentu tego dzieła, to relacje ofiar pedofilii duchownych, zmontowane na zasadzie „film w filmie”, oraz scena przesłuchania jednej z ofiar w kurii przez arcybiskupa i kilku duchownych, którzy próbują zrobić żalącemu się mężczyźnie „wodę z mózgu”. Także sceny końcowe, ukazujące z jaką perfidią kuria arcybiskupia doprowadza do suspensy jednego z bohaterów filmu, który ujawnia sprawcę gwałtu na nieletnim ministrancie i który na zakończenie mszy św. opowiada swoim parafianom o tym, że jako dziecko też padł ofiarą księdza-pedofila.

Frumentaria / W Ameryce stawiają sędziów pod ścianę

        Któż by nie chciał być bogatym i zdrowym, zamiast biednym i chorym? Takich ludzi chyba w ogóle nie ma, a jeśli nawet są, to są to wyjątki potwierdzające regułę.
Grakchus podczas przemowy do ludu
Toteż rządzący państwami muszą się z tą ludzką potrzebą liczyć, nawet gdy są władcami absolutnymi, a cóż dopiero, kiedy ich władza opiera się na „lotnym piasku masowych nastrojów” - jak to ma miejsce w demokracji? Władcą absolutnym był na przykład król pruski Fryderyk Wielki, ale i on przestrzegał następcę tronu, „pana neveu”, by zawsze liczył się z potrzebami junkrów, którzy w przeciwnym razie mogliby odmówić mu rekruta. Toteż nie dziwi nas wcale, że już w republice rzymskiej tacy bracia Grakchowie próbowali wkupić się w łasku plebsu, parcelując grunty publiczne.

Lekcja Rose Hu

Tłumaczę obecnie dla pewnego wydawnictwa katolickiego książkę pod tytułem „Joy in Suffering” napisaną przez Chinkę Rose Hu. Nie przesądzam pod jakim tytułem książka ta wyjdzie w Polsce, to decyzja wydawnictwa. We Francji był to tytuł „Avec Le Christ dans les prisons de Chine”, bardziej jednoznaczny niż tytuł wydania angielskiego. Pewien mój złośliwy znajomy, zawodowy tłumacz powiedział: „znowu bierzesz się do tłumaczenia z języka , którego zupełnie nie znasz, równie dobrze mogłabyś tłumaczyć z chińskiego”. Za przykładem Rose Hu przyjmuję to stwierdzenie w pokorze.
Rose przyjmowała w pokorze wszystko co ją spotykało.